Szczur śniady, to obok szczura wędrownego, najczęstszy gryzoń zasiedlający tereny wokół zbiorowisk ludzkich; wraz z ogonem może mierzyć czterdzieści centymetrów; w przeciwieństwie do szczura wędrownego, który potrafi znakomicie pływać – ten bardzo dobrze się wspina. Miejsca jego wędrówek i domostw zaczynają się zwykle powyżej dwóch metrów – to głównie kanały wentylacyjne i rury; strychy i poddasza. To wszystkożerny i mało wybredny zwierz, który żeruje głównie nocami – dlatego jest trudny do wytępienia. Na dodatek jest bardzo płodny – w ciągu roku samica może dać sześć miotów, a w każdym po piętnaścioro młodych. By pozbyć się szczurów niezbędna jest profesjonalna deratyzacja. Warszawa mimo bycia wielka aglomeracją miejską też boryka się z problemami spowodowanymi przez szczury – niszczą one meble, instalacje elektryczne i żywność; na dodatek pośredniczą w przenoszeniu wielu chorób, co budzi odrazę. Zasiedlając przestrzenie miejskie mogą ponownie być przyczyną epidemii dżumy, na co Instytut Pasteura zwracał już uwagę w 2013 r., w ciągu ostatniego dziesięciolecia odnotowano wiele tysięcy śmierci spowodowanej dżumą – zarówno w Afryce, Azji, jak i w Stanach Zjednoczonych. Niezbędne są profesjonalne działania i fachowa deratyzacja. Warszawa musi podjąć je jak najszybciej.